Szukaj

Kurs haftu - Rzeczy, które należy kupić, jeśli chcesz zacząć haftować

Paulina, 26 październik 2018
Kurs haftu - Rzeczy, które należy kupić, jeśli chcesz zacząć haftować

Podjęcie nowego hobby zawsze wiąże się z pewnymi kosztami. Jeśli chcesz nauczyć się grać na instrumencie, musisz go najpierw kupić, albo zapłacić za wypożyczenie. Jeśli chcesz zacząć rysować, potrzebujesz lepszych kredek, gumki oraz profesjonalnego papieru. Jeśli chcesz biegać, nie obędzie się bez nowych butów oraz odpowiedniego stroju. Nie inaczej sprawa ma się z haftem. Nie zaczniesz haftować, jeśli nie zakupisz kilku niezbędnych rzeczy. Jednak w porównaniu z innymi hobby, pieniądze, jakie musisz wyłożyć na start są naprawdę niewielkie.


Czego zatem rzeczywiście potrzebujesz, jeśli na poważnie myślisz o nauce haftu?

Tamborek

Tamborek to dwie obręcze, które zaciska się na siebie, napinając jednocześnie znajdujący się między nimi materiał. Tamborki mogą być różne: plastikowe, bambusowe, z tworzywa sztucznego, czy z prawdziwego drewna. Dostępne są również w wielu różnych rozmiarach, a nawet kształtach. Chociaż niektórzy preferują haftowanie bez użycia tamborka, ja nie wyobrażam sobie pracy bez niego. Pamiętajcie jednak o tym, że nie musicie kupować na start kilku czy kilkunastu tamborków. Po skończeniu haftowania, materiał można łatwo wyjąć z tamborka i naciągnąć kolejny kawałek tkaniny. Większa ilość tamborków przydaje się, gdy skończoną robótkę chcemy w nim wyeksponować, np. wieszając na ścianie. Jednak na początek wystarczy jeden lub dwa. Zamiast w ilość, warto w tym wypadku pójść w jakość i zainwestować w dobrej jakości obręcze, które posłużą Wam wiele lat. Ze swojej strony mogę polecić te wykonane z prawdziwego drewna. Podczas pracy z nimi będziemy mieć pewność, że materiał będzie cały czas odpowiednio napięty i nie będziemy musieli go wciąż poprawiać. Dla początkujących hafciarzy zaleca się tamborki o średnicy 13-15 centymetrów. Wszystkie tamborki znajdziesz w moim sklepie w zakładce Pasmanteria -> Tamborki.

Igły


Kolejna rzecz, bez której nie da się haftować, to igła. Każdy ma swoje własne preferencje w tej kwestii. Niektórzy używają specjalnych igieł do haftu płaskiego, które są cienkie i mają długie ucha, dzięki którym można nawlec na nie nitki czy muliny różnej grubości. Mi natomiast bardziej pasują igły do haftu krzyżykowego. Są tępe, dzięki czemu igła prześlizguje się między włóknami tkaniny nie uszkadzając jej. Kiedy haftuję wszystkimi sześcioma nitkami muliny, wybieram igły w rozmiarze 22. Przy bardziej precyzyjnych robótkach, gdzie używam jedynie jednej nitki, wybieram te w rozmiarze 28. Wszystkie igły dostępne w moim sklepie będą odpowiednie do haftowania. Do tego, które będą Wam odpowiadać najbardziej, musicie dojść metodą prób i błędów. Warto eksperymentować, szczególnie, że ceny kompletu igieł w moim sklepie zaczynają się już od niecałych pięciu złotych.

Mulina (lub kordonek)

Muliny nigdy za wiele. To dzięki nim mogą powstać prace dosłownie we wszystkich kolorach tęczy. W zależności od potrzeb, możemy użyć wszystkich sześciu nitek składających się na pasemko, lub, w przypadku bardziej precyzyjnych prac, wyciągnąć z niego pojedynczą nitkę. Tak, jak w przypadku tamborków, jakość muliny może być różna. Te najtańsze, chińskiej produkcji (lub sprzedawane czasami w dyskontach typu Biedronka) są nie najlepszej jakości. Nici się rwą, nawet podczas haftowania całym pasemkiem. Warto zatem kupić mulinę ze sprawdzonego źródła. Prym na Polskim rynku wiodą te od francuskiego producenta DMC, lub nasze rodzime, produkowane w Łodzi przez firmę Ariadna. Wszystkie 330 kolorów muliny (w tym 11 kolorów cieniowanych) od Ariadny oraz kilkanaście barw od DMC znajdziecie w moim sklepie w zakładce Pasmanteria -> Mulina. Wystarczy wybrać kolory, które najbardziej Wam się podobają i... do dzieła!

Obcinaczki lub nożyczki

Kiedy już mamy igłę oraz nawleczoną na nią mulinę, potrzebujemy czegoś, by te niesforne nitki obciąć. Tutaj z pomocą przychodzą nam, np. obcinaczki do nitek. Są niezwykle ostre i bez problemu poradzą sobie nawet z podwójnym pasmem muliny, czy grubą włóczką. Zdecydowanie lepiej nadają się do tej pracy niż nożyczki, które zazwyczaj mamy w domu. Warto zatem je nabyć, szczególnie, że cena obcinaczek w moim sklepie to jedyne trzy złote!

Jeśli jednak pragniemy czegoś bardziej wyrafinowanego, możemy sięgnąć po nożyczki do haftu. W Mereshce znajdziecie kilka modeli nożyczek od włoskiej firmy Premax. Część z nich jest pozłacana, wszystkie przepięknie zdobione. Idealnie leżą w dłoni, przecinają nitki jak masło, no i świetnie wyglądają na zdjęciach na Instagramie ;) Ich cena, w zależności od modelu, waha się od 20 do prawie 40 złotych. Jestem jednak pewna, że te nożyczki starczą Wam na długie lata, jeśli zatem chcecie zainwestować w coś lepszego, warto sięgnąć na przykład po te przepiękne nożyczki z motywem czapli. Inne modele do obejrzenia w zakładce Pasmanteria -> Nożyczki.

Pisaki

Często spotykam się z tym, że początkujące hafciarki do rysowania na tkaninie używają zwykłego ołówka, bądź długopisu. Jest z nimi jednak jeden problem - ślady po nich zostają na robótce nawet po jej zakończeniu. Warto zatem nabyć specjalny pisak do pisania po tkaninie. Jeśli haftujecie na jaśniejszym materiale, wybierzcie na przykład ten ze zdjęcia powyżej. Pisze on na fioletowo, jednak znika w przeciągu 48 godzin! Magia! Jeśli zależy nam na czasie, zawsze możemy go zmyć pod strumieniem wody. Zaręczam, że zniknie i nie pozostawi żadnego śladu. Jego cena w Mereshce to 9,99, a znajdziecie go pod tym linkiem.

Jeśli jednak chcecie haftować na ciemnym materiale, wybierzcie biały ołówek, na przykład ten od firmy Prym. Doskonale sprawdzi się podczas szkicowania na czarnej tkaninie. I, co najważniejsze, on również schodzi pod bieżącą wodą. Kupicie go w moim sklepie również za 9,99. Bezpośredni link jest tutaj!

Materiał oraz filc

Najlepszym materiałem do haftowania jest gruba bawełna lub len. Powinniście znaleźć je w każdej większej pasmanterii. Jednak z powodzeniem da się haftować również na ubraniach, które znajdziecie w swojej szafie, starych obrusach, pościeli, a nawet na piórnikach ;) Pod tym względem ogranicza Was jedynie wyobraźnia. Bezpośredni link do bawełny tutaj!

Filc jest kolejną rzeczą, na której można haftować, jednak ja używam go w innym celu. Przyszywam go z tyłu zakończonej robótki oprawionej w tamborek, o tak:

Istnieje wiele metod wykańczania robótki, jednak ja najbardziej lubię właśnie ten. Jeśli jesteście ciekawi, co zrobić, by Wasza praca była gotowa do powieszenia na ścianie, nie martwcie się! Niedługo na pewno powstanie na ten temat obszerny post ;) A bezpośredni link do filcu w arkuszach znajdziecie tutaj!

Opcjonalnie

Nawlekacz

Ostatnim punktem na mojej liście jest nawlekacz. To jedna z tych rzeczy, które nie są niezbędne, ale zdecydowanie się przydają. Dzięki niemu w łatwy sposób nawleczemy nawet najgrubszą i najbardziej oporną nitkę na igłę. Cena tego zestawu to jedyne 3 złote. Zatem warto dorzucić go do koszyka, by w przyszłości zaoszczędzić sobie wielu straconych na nawlekanie minut.

Mam nadzieję, że przekonałam Was, iż haft jest jednym z tańszych hobby. Za wszystkie potrzebne rzeczy (oprócz materiału i filcu) zapłacicie w moim sklepie niecałe 40 złotych! Szaleństwo! Jeśli jednak nadal nie jesteście przekonani, bo nie wiecie, od czego zacząć - spokojnie. W moim sklepie znajdziecie również zestawy startowe do nauki haftu, a w nim wszystkie wymienione wyżej przedmioty plus szczegółową instrukcję, która pomoże Wam wykonać Wasz pierwszy haftowany tamborek. By być na bieżąco ze wszystkimi nowościami, zachęcam do obserwowania mnie na Instagramie lub Facebooku. Bardzo chętnie odpowiem też na wszystkie Wasze pytania. Wystarczy, że napiszecie do mnie na mojego maila: mereshka.shop@gmail.com .